poniedziałek, 3 października 2011

Kolejny dzień małej Szpulki dobiega końca....tak wiele ostatnio się działo, rzec by można że ogrom nowych umiejętności zasypał Julkowego pełzacza gradem zaskoczeń:) Zacznijmy od faktu, że okres kasownika czterozębnego odszedł w zapomnienie wraz z nowymi ziąbami w liczbie 2:) Po dokonaniu prostej kalkulacji ogłaszam dumnie że teraz Julciak ma aż 6 małych, krzywiusich zębolków:D
Lecz to nie koniec wrażeń:) mała już raczkuje, naprzemiennie pełzając (ta pozycja daje o wiele większe możliwości dogonienia psa;))
Chyba najstraszniejszym odkryciem małej Szpuli jest odkrycie tajemnicy wspinania się po łóżeczku i możliwości podtrzymywanego stania w nim:) Taaak..to ewidentnie największe osiągnięcie Julciaka-Hopsiaka:)
Ale mama najdumniejsza  jest z jakże prostego i banalnego: MAMA:)

1 komentarz:

  1. O JE JA!! Proszę prosze :) super nowiny... a teraz to już z górki.. pierwsze "daj" ;) potem "nie", a następnie "mamo idę z Jankiem i Maksem na piwo" o!! ;) he he

    OdpowiedzUsuń