sobota, 22 października 2011

Sobotnim popołudniem wybraliśmy się do jakże mało kreatywnego miejsca czyli do Centrum Handlowego:D Nie był by to magiczny spacer gdyby nie cudowny ogródek pełen dzieci i bujadełek. Mała Julcia strasznie upodobała sobie bujanego słonika i jeżdżącego żółwika (chyba był to żółwik;) Najwspanialsze jednak było to że było tam mnóstwo dzieci do których radośnie krzyczała i piszczała. 


 Zabawa była przednia:)

 
Ogólnie dzień można uznać za udany!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz