Sobotnim popołudniem wybraliśmy się do jakże mało kreatywnego miejsca czyli do Centrum Handlowego:D Nie był by to magiczny spacer gdyby nie cudowny ogródek pełen dzieci i bujadełek. Mała Julcia strasznie upodobała sobie bujanego słonika i jeżdżącego żółwika (chyba był to żółwik;) Najwspanialsze jednak było to że było tam mnóstwo dzieci do których radośnie krzyczała i piszczała.
Zabawa była przednia:)
Ogólnie dzień można uznać za udany!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz