Od września wejdziemy w kolejny etap wtajemniczenia zwany ŻŁOBIKIEM...tak wiem, u niejednej mamy słowo to wywołuje falę dreszczy i wzdrgnięć. My się jednak nie boimy i do żłobka twardo chodzimy^^, A ciągnąc wątek konikowej pasji małej czarnulki Julki, wrzucam zdjęcia z ostatniego wypadu do stajni, gdzie dzięki uprzejmości Kasi i Karoliny, pokonikowaliśmy się troszkę:)
A zdjęcia umorusanego Lulusia uwielbiam chyba najbardziej....:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz