czwartek, 23 sierpnia 2012

tadaaaam..powrót!

Zaniedbałyśmy dość mocno nasze blogowanie, ale to z braku czasu na cokolwiek..Na szczęście chwilka czasu jest, i znów możemy podzielić się swymi sukcesami...zacznijmy od tego że mała Julka Szpulka do najmniejszym już nie należy. I mimo, że nadal na pytanie : jaka jesteś? odpowiada: Maaaała, to nie znajduje to odzwierciedlenia w codziennych awanturkach i ewidentnym dokazywaniu...przemilczę tę kwestię;P
Od września wejdziemy w kolejny etap wtajemniczenia zwany ŻŁOBIKIEM...tak wiem, u niejednej mamy słowo to wywołuje falę dreszczy i wzdrgnięć. My się jednak nie boimy i do żłobka twardo chodzimy^^, A ciągnąc wątek konikowej pasji małej czarnulki Julki, wrzucam zdjęcia z ostatniego wypadu do stajni, gdzie dzięki uprzejmości Kasi i Karoliny, pokonikowaliśmy się troszkę:)







 A zdjęcia umorusanego Lulusia uwielbiam chyba najbardziej....:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz