Chyba do każdego zakątka Polski tego weekendu zagościło słonko...tak! idzie wiosna moi mili!:) A to oznacza spacerki, zabawę i mnóstwo atrakcji! Ale przede wszystkim brak nudy domowej!! W niedzielę zapowiadał mi się dzień pracujący, a ponieważ miło łączyć przyjemne z pożytecznym, więc Luluś wraz z tatą zabrali się ze mną do stajni. Ciężko opisać to słowami..najlepiej sami zobaczcie...
(załączam również kilka zdjęć z naszego spacerku:)
nie mogło obyć się bez jazdy konnej:) (Na zdjęciu z Anią i Oskarem)
żeby nie było...pasja po mamusi;P
Gdyby ktoś poszukiwał idealnych niań to w stajni pełno "cioci i wujków" gotowych uszczęśliwić Julciaka:D
Z ciocią Kasią i wujkiem Dominikiem nigdy nie można się nudzić..a to tylko ułamek cioć i wujków;)
Julciak biegała, skakała, fikała i po cichu wynosiła coraz to więcej ziemi na swoim ubranku;)
W poniedziałek wybrałyśmy się na przydomowy placyk zabaw:)
Kolejny weekend możemy uznać za udany:)
poniedziałek, 19 marca 2012
wtorek, 13 marca 2012
Bajka pod tytułem: Braterska miłość..czyli dzidzia cmok:)
Opowiem wam bajkę ..
Dawno dawno temu za górami, za lasami żył w Sokolnickim zamku książę Maksymilian . Wiódł on spokojne życie, bawiąc się i biegając po zakamarkach swej posiadłości. Pewnego razu odwiedziła go Księżniczka Luluś..
A było to tak....
Książę ujrzał księżniczkę i nie bardzo był przekonany co do jej zamiarów. Zabierała mu zabawki, była nader głośna a do tego było jej wszędzie pełno. "Cóż to za księżniczka?"- pomyślał książę i postanowił mimo wszytko być gościnnym dla nowo poznanej.
Nie było łatwo..księżniczka chciała te same klocki co książę, nie za bardzo wiedziała w co ma się bawić i nie angażowała się w wymyślone przez księcia Maksymiliana zabawy.. Książę nie bacząc na okoliczności postanowił ulec zachciankom Księżniczki. Jakże zdziwił się książę, gdy okazało się że księżniczka tylko czekała na tak miły gest księcia. Natychmiast uśmiechnęła się i postanowiła już więcej nie być nieznośną księżniczką. Po chwili bawili się wspólnie wymieniając zabaweczkami .
Jak to w bajkach bywa książę swą księżniczkę bujał na huśtawce i rozbawiał ..
Maksymilian, jak na księcia przystało zabrał swą księżniczkę na białym rumaku na miły spacer...
W zamian za tak wspaniałą zabawę książę dostał wspaniały prezent! Księżniczka Julia obdarzyła księcia Maksymiliana sekretnym pocałunkiem a książę zyskał coś najwspanialszego na świecie...
Serdecznego przyjaciela.
Dawno dawno temu za górami, za lasami żył w Sokolnickim zamku książę Maksymilian . Wiódł on spokojne życie, bawiąc się i biegając po zakamarkach swej posiadłości. Pewnego razu odwiedziła go Księżniczka Luluś..
A było to tak....
Książę ujrzał księżniczkę i nie bardzo był przekonany co do jej zamiarów. Zabierała mu zabawki, była nader głośna a do tego było jej wszędzie pełno. "Cóż to za księżniczka?"- pomyślał książę i postanowił mimo wszytko być gościnnym dla nowo poznanej.
Nie było łatwo..księżniczka chciała te same klocki co książę, nie za bardzo wiedziała w co ma się bawić i nie angażowała się w wymyślone przez księcia Maksymiliana zabawy.. Książę nie bacząc na okoliczności postanowił ulec zachciankom Księżniczki. Jakże zdziwił się książę, gdy okazało się że księżniczka tylko czekała na tak miły gest księcia. Natychmiast uśmiechnęła się i postanowiła już więcej nie być nieznośną księżniczką. Po chwili bawili się wspólnie wymieniając zabaweczkami .
Jak to w bajkach bywa książę swą księżniczkę bujał na huśtawce i rozbawiał ..
Maksymilian, jak na księcia przystało zabrał swą księżniczkę na białym rumaku na miły spacer...
W zamian za tak wspaniałą zabawę książę dostał wspaniały prezent! Księżniczka Julia obdarzyła księcia Maksymiliana sekretnym pocałunkiem a książę zyskał coś najwspanialszego na świecie...
Serdecznego przyjaciela.
KONIEC!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)